I co dalej?
Dzień Dobry, Polsko!
Po naszej 15-godzinnej podróży wylądowaliśmy w Warszawie! Przywitałaś nas pogodą, do której już dawno nie byliśmy przyzwyczajeni. Deszcz i temperatura poniżej 20 stopni szybko ocknęła nas, że nasza afrykańska przygoda dobiegła końca!
Wróciliśmy do domu! A że domem dla człowieka zawsze jest ktoś, to już na lotnisku czekali na nas „nasi ludzi”. Basia, Adam i Tomek- nasi duszpasterscy przyjaciele, przyjechali nas odebrać, za co im z całego serca dziękujemy!
Na lotnisku spotkaliśmy się również z Siostrami Służebniczkami Krzyża, którym przekazaliśmy rzeczy od Sióstr z ich zgromadzenia z Kibeho, po czym z naszymi cudownymi kierowcami, wyruszyliśmy do Poznania!
Z racji, że jest to ostatni dzień naszego doświadczenia misyjnego, chciałabym w imieniu całej naszej ekipy wolontariuszy, podziękować kilku osobom, bez których ten wyjazd nie byłby taki sam! Pozwolę sobie, zwrócić się bezpośrednio do nich!
Drogi Księże Piotrze! To dla nas ogromny dar, że byłeś z nami i dla nas! Bardzo doceniamy to, że pracowałeś razem z nami, grałeś w piłkę razem z nami, tańczyłeś razem z nami, modliłeś się razem z nami, wygłupiałeś się razem z nami! Za dawanie nam poczucia bezpieczeństwa i domu- serdecznie dziękujemy!
Drogi Księże Janie! Dziękujemy za zorganizowanie tego wyjazdu i przygotowanie nas do tego doświadczenia! Za każde pytanie „co tam u Was?” i troskę, czy niczego nam nie brakuje!
Drogi Bracie Zdzichu! Bez Ciebie byśmy zginęli w tej Afryce! Jesteś dla nas ogromnym wzorem bycia przy Jezusie! Twoja opiekuńczość i troskliwość pozwalała nam nie martwić się o nic, tylko skupić się na tym, co Jezus przygotował dla nas w tym czasie!
Mieliśmy dużo więcej niż byśmy oczekiwali i naprawdę bardzo doceniamy to, jak ogromny kawał serca włożyłeś w nasz pobyt w Rwandzie! To dla nas zaszczyt, że mogliśmy przeżywać z Tobą twoje 40-lecie misji i zabieramy ze sobą do Polski Twoją radość z życia i otwartość na każdego potrzebującego człowieka! Bardzo wiele się od Ciebie nauczyliśmy!
Kochane Siostry Służebniczki Krzyża! Siostro Pio, Bogumiło i Jadwigo! Jesteśmy Wam ogromnie wdzięczni za to co robicie dla dzieci niewidomych i niedowidzących! To była dla nas ogromna radość móc dołożyć cegiełkę do dzieła, jakie tworzycie! Spotkanie Waszych dzieci i zobaczenie dla kogo to wszystko przygotowaliśmy było jednym z piękniejszych doświadczeń w naszym życiu. Radość i wdzięczność dzieci dała nam STOKROĆ więcej, niż w naszym odczuciu daliśmy!
Ogromne podziękowanie chcielibyśmy złożyć również na ręce tych, którzy wspierali nas modlitewnie i finansowo. Dzięki Wam mogliśmy zakupić najpotrzebniejsze rzeczy dla dzieci z rwandyjskich szkół i przedszkoli oraz wspomóc tamtejszych misjonarzy.
I co teraz?
Teraz przyszedł czas na dawanie świadectwa o tym, że dając, otrzymujemy więcej! Że człowiek jest najpiękniejszy, gdy służy innym! I to właśnie chcemy czynić - dawać innym siebie wszędzie, gdzie się pojawiamy!
Wracamy z pragnieniem, aby bardziej doceniać to, co mamy, bo nie każdy ma takie szczęście jak my!
I na końcu, chcemy podzielić się z Wami takim małym marzeniem, jakie mamy! Zależy nam, aby stać się propagatorami Różańca do Siedmiu Boleści, który to poznaliśmy w Afryce, a o którym opowiedziała nam Natalii (wizjonerka, która miała objawienia Maryjne). Bardzo pokochaliśmy tę modlitwę i nie chcemy zostawić jej tylko dla siebie.
Także zostańcie z nami!
Bo nasza misja się dopiero rozpoczyna…
(a kolejny blog z objaśnieniem, jak odmawiać tę modlitwę już wkrótce)
Dobrze do Was wrócić!
W imieniu całej ekipy, Marysia ❤️











Komentarze
Prześlij komentarz