Głos Maryi


Nowy dzień wraz ze wschodem słońca,                         znów nadszedł czas naszej posługi tu…

Słońce przywitało nas dziś wyjątkowo wcześnie, ponieważ musieliśmy zdążyć na poranny apel uczniów prowadzony przez Siostry, a na myśl o spotkaniu z nimi nasze kroki w czasie drogi do pracy naturalnie przyspieszyły. Dzieci z niezwykłym spokojem ustawiły się w szeregu i rozpoczęły w rok szkolny wzruszającym śpiewem hymnu Rwandy. Każdy z nas miał okazję krótko się przedstawić i opowiedzieć o sobie kilka słów, po czym wychowankowie rozeszli się do klas, a my wróciliśmy do prac remontowych. 

Barierka czekała na nas nieubłaganie. Większość ekipy chwyciła za pędzle i ruszyła do boju. Walka była zacięta, ale wygrana była po naszej stronie. Misja zakończona sukcesem!

W tym samym czasie Daniel przywiązany już do wiertarki Sióstr wieszał mapy przygotowane wcześniej przez naszych studentów w klasach, a Krystian i Kuba złapali razem za piłę i walczyli z ostatnim drzewem, doprowadzając akcje do szczęśliwego końca.

W nagrodę czekał na nas pyszny obiad oraz papaja. Po powrocie do naszego noclegu szybko się wykąpaliśmy i ruszyliśmy na Mszę Świętą do Kaplicy Objawień. 

Później przeżyliśmy cudowny czas i wyjątkową chwilę, gdyż mieliśmy okazję spotkać się z niezwykłą osobą jaką jest Nathalie - jedną z dziewczyn, które dostąpiły ogromnej łaski i stały się wizjonerkami Matki Bożej. Szansa na osobistą rozmowę z taką osobistością jest rzadkim, ale głębokim doświadczeniem. Każde słowo wypowiedziane podczas jej świadectwa było przemyślane, a skromność przemawiająca przez nią wprawiała nas w ogromny zachwyt; momentami czuliśmy, jakby przez jej prostotę przemawiała sama Maryja. Najważniejszą rzeczą, jaką wynieśliśmy z tego spotkania, była prawda o tym, że każdy z nas niesie swój krzyż i przeżywa własne cierpienie. Trud ten nie jest jednak bezcelowy - dzięki niemu możemy dostrzec i zrozumieć, że miłość Maryi nieustannie tuli nasze serca. 

Po zakończonym spotkaniu odmówiliśmy różaniec i udaliśmy się na kolację. Dzień zakończyliśmy kolacją, a co ważniejsze podziękowaniem Panu Bogu za kolejny wspaniały i ubogacający nas dzień.


Ania Frania

Komentarze