07.09 OSTATNIA NIEDZIELA
Dziś rozpoczęliśmy ostatni dzień w stolicy Rwandy – Kigali. Zaczęliśmy go jutrznią, a następnie wspólnym śniadaniem.
Po posiłku spotkaliśmy się z ks. dr. Andrzejem Jakacym, który posługuje w Rwandzie od 27 lat i dobrze zna Nathalie – jedną z osób, które miały objawienia. Obronił on pracę doktorską na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim zatytułowaną „Dogmatyczny wymiar orędzia objawień maryjnych w Kibeho”, dlatego jego wiedza o tym miejscu i wydarzeniach była niezwykle bogata. Po krótkim wykładzie na temat Rwandy i objawień udaliśmy się razem na naszą ostatnią afrykańską Mszę Świętą.
Liturgia trwała dwie i pół godziny. Podczas niej nasz duszpasterz wypowiedział część modlitwy eucharystycznej w języku kinyarwanda, a w ogłoszeniach podzielił się z wiernymi naszym doświadczeniem misyjnym. Na zakończenie Mszy zaśpiewaliśmy pieśń, co zostało przyjęte brawami. Na pewno będzie nam brakować radości i żywiołowości, z jaką Rwandyjczycy przeżywają Eucharystię. Z wielkim sentymentem będziemy wspominać te chwile i mamy nadzieję, że kiedyś uda się je powtórzyć.
Po Mszy krótko odpoczęliśmy, a następnie udaliśmy się na pożegnalną obiadokolację, podróżując ipikipikami – rwandyjskimi skuterami. Tutejsza zasada ruchu drogowego brzmi: „większy ma pierwszeństwo”, co sprawiło, że przejazd dostarczył nam wielu emocji i podniósł ciśnienie niejednokrotnie.
Kolacja była okazją do podzielenia się w naszym gronie przeżyciami z całego wyjazdu. Był to piękny i głęboki moment, w którym każdy się otworzył. Na początku podróży byłoby to zapewne niemożliwe – dopiero wspólnie przeżyte trudy i doświadczenia zbliżyły nas tak bardzo, że obdarzyliśmy się wzajemnym zaufaniem.
Podziękowaliśmy również bratu Zdzisławowi, wręczając mu drobny upominek. Bez niego nasz wyjazd nie mógłby się odbyć. Wszyscy jesteśmy mu wdzięczni za serce, wrażliwość i cierpliwe tłumaczenie nam różnic między Polską a Rwandą – zarówno w kulturze, jak i mentalności. Obserwując jego życie przez trzy tygodnie, zobaczyliśmy, jak wymagająca jest praca misjonarza: to całkowite oddanie Bogu, modlitwie i pracy dla drugiego człowieka. Najczęściej jest to praca cicha i niezauważalna, a jednak ogromnie owocna. Brat Zdzisław stał się dla nas prawdziwym świadkiem wiary. Bardzo prosimy wszystkich czytających o modlitwę w jego intencji, aby miał siłę i energię do kontynuowania swojej już 39-letniej misji w Rwandzie.
Po wieczornym posiłku wróciliśmy do ośrodka braci pallotynów, podziwiając po drodze nocne światła Kigali. Tu spędzamy naszą ostatnią noc w Afryce.
/Franek








Komentarze
Prześlij komentarz