01.09 NAJSTARSZY KOŚCIÓŁ W RWANDZIE
Dzisiejszy dzień rozpoczęliśmy Mszą św. o godzinie 7:30 w kaplicy objawień. Następnie, około 8:30, zjedliśmy śniadanie, po którym zaczęliśmy się pakować. Po zniesieniu wszystkich bagaży do autobusu, około godziny 10:15 wyruszyliśmy, aby po raz ostatni pożegnać się z siostrami franciszkankami – siostrą Pią i siostrą Jadwigą. Było to pełne wzruszeń spotkanie, podczas którego jeszcze raz podziękowaliśmy im za serdeczność, gościnność i codzienną opiekę, jakiej doświadczaliśmy w czasie naszego pobytu.
Po pożegnaniu się z siostrami ruszyliśmy w dalszą drogę. Pierwszym przystankiem na trasie była plantacja herbaty. Zatrzymaliśmy się tuż obok niej i każdy z nas mógł choć na chwilę pospacerować między rzędami soczyście zielonych krzewów, z których powstaje jeden z najważniejszych produktów eksportowych Rwandy. Widok niekończących się fal herbacianych pól na tle wzgórz robił ogromne wrażenie, a wielu z nas po raz pierwszy miało okazję zobaczyć, jak naprawdę wygląda roślina, z której powstaje napar tak powszechny w naszych domach.
Kolejnym etapem podróży była miejscowość Kibilisi, gdzie swój ośrodek prowadzą ojcowie pallotyni. Jest to placówka dedykowana osobom z niepełnosprawnościami intelektualnymi. Tamtejsza szkoła i dom stanowią również ważne miejsce posługi polskiego misjonarza – brata Zdzisława. W czasie wizyty mogliśmy zobaczyć sale lekcyjne, pokoje, w których mieszkają dzieci, a także gabinet fizjoterapii, w którym podopieczni otrzymują profesjonalną pomoc. To spotkanie uświadomiło nam, jak wiele dobra czynią misjonarze w codziennym, często trudnym życiu lokalnej społeczności. Po zwiedzaniu, wraz ze wspólnotą ojców pallotynów, zjedliśmy wspólny, pyszny obiad.
Po krótkim odpoczynku udaliśmy się w dalszą drogę, a następnym punktem programu była miejscowość Sawa, gdzie znajduje się pierwszy kościół w Rwandzie, wybudowany w 1900 roku. Choć niewielki i prosty w swojej formie, stanowi niezwykle ważne miejsce w historii Kościoła w tym kraju. Zatrzymaliśmy się na chwilę modlitwy, po czym ponownie wsiedliśmy do autobusu i ruszyliśmy w kierunku stolicy Rwandy – Kigali.
Do miasta dotarliśmy około godziny 19. Po zakwaterowaniu zjedliśmy kolację, a następnie każdy udał się na zasłużony odpoczynek po pełnym wrażeń, bogatym w spotkania i odkrycia dniu.
/Kuba











Komentarze
Prześlij komentarz